Wystawa > Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie / 27 czerwca - 11 października 2015


Wróblewski według Wajdy

O wystawie Andrzej Wajda mówi: „Powracając przez lata do prac malarskich Wróblewskiego i obserwując, jak przez ten czas zmieniała się ocena tego, co namalował, pomyślałem o wystawie, która przywróci temu artyście prawdziwe miejsce w polskim malarstwie. […] dla mnie Wróblewski to coś więcej. To w pierwszym rzędzie Rozstrzelania i obraz naszej rzeczywistości powojennej – malowane w latach 1948–1950. To malarstwo uznano wtedy za brzydkie. Wiem, że „ładny” i „brzydki” to nie są określenia z teorii sztuki, ale nie mogę zapomnieć o ocenie sporej grupy krakowskich malarzy, którzy złożyli protest w Muzeum Narodowym, kiedy zakupiło ono do swych zbiorów brzydko namalowane Rozstrzelanie Wróblewskiego. Ten okres, lata 1948–1950, w twórczości Wróblewskiego nie odwołuje się do żadnego pierwowzoru i stanowi nie tylko w polskim malarstwie odrębny i samoistny świat, który można nazwać początkiem nowej figuracji nie tylko u nas. Te obrazy przedstawiają prawdę do bólu. […] Świat jest brzydki i dopiero sztuka nadaje mu sens i formę. Trzeba mieć wielką odwagę i desperację, tak jak Andrzej Wróblewski, aby malować jego rzeczywisty wygląd. To właśnie jest powodem, dla którego wybrałem z całej twórczości Wróblewskiego dwadzieścia najbardziej jego – w moim przekonaniu – dzieł malarskich, niemających ani prekursorów, ani kontynuatorów.” (mat. prasowe)

Więcej ... http://www.andrzejwroblewski.pl/

-